70-letni Jerry Seinfeld jest powszechnie uważany za jedną z czołowych postaci amerykańskiej komedii. Ma za sobą bogatą karierę, a mimo to uważa, że komedia zmierza obecnie w złym kierunku.
W rozmowie z "The New Yorker" mówił o tym, że niektóre odcinki Seinfelda prawdopodobnie nie zostałyby dziś zrealizowane. "W latach dziewięćdziesiątych nakręciliśmy odcinek serialu, w którym Kramer postanawia założyć biznes polegający na tym, że bezdomni ciągną riksze, ponieważ, jak mówi, "i tak są na zewnątrz". Myślisz, że mógłbym dziś wyemitować ten odcinek?" – powiedział.
Następnie przeszedł do opisania tego, co jego zdaniem zrujnowało komedię w latach 90. "To jest wynik skrajnej lewicy i bzdur z PC, a ludzie tak bardzo martwią się o obrażanie innych ludzi. Teraz zobaczą stand-upy, bo nikt nas nie pilnuje. Publiczność nas pilnuje. Wiemy, kiedy zbaczamy z kursu. Wiemy to natychmiast i natychmiast się do tego dostosowujemy. Ale kiedy piszesz scenariusz i trafia on do czterech lub pięciu różnych rąk, komitetów, grup – "Oto nasze przemyślenia na temat tego żartu". Cóż, to koniec twojej komedii.
Czy zgadzasz się z Seinfeldem?
