Opera mydlana o walce aktorów głosowych w grach wideo przeciwko nadużyciom ze strony wielkich firm trwa nieprzerwanie. SAG-AFTRA ogłosiła nowy strajk w związku z konkretnym tytułem, League of Legends , twierdząc jednocześnie, że producent gry, Formosa Interactive, próbował obejść lokaut, zatrudniając nowych aktorów głosowych spoza związków zawodowych za pośrednictwem firmy fasadowej do pracy nad LoL-iem.
Co więcej, związek zawodowy oskarża również firmę o próbę anulowania nieujawnionej gry, na którą miał wpływ strajk pracowników, tym razem związanej z regulacją sztucznej inteligencji.
Związek zgłosił firmę do Krajowej Rady ds. Stosunków Pracy za nieuczciwe praktyki pracownicze. "SAG-AFTRA zarzuca, że te poważne działania są rażącym naruszeniem podstawowych zasad prawa pracy: pracodawcy nie mogą ingerować w prawo artystów do tworzenia związków zawodowych lub wstępowania do nich i nie mogą dyskryminować artystów zrzeszonych w związkach zawodowych" – powiedział przedstawiciel związku.
Będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, aby zobaczyć, jak daleko zajdzie ta eskalacja między pracownikami a kierownictwem. Formoza jest właśnie jedną z najmniej przychylnych firm do negocjowania umowy o mediach interaktywnych, z którą związek chce chronić oryginalną twórczość artystów głosowych przed niemierzalnym wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Będziemy wypatrywać wszelkich wiadomości na ten temat i na temat przyszłości League of Legends.