Charles Leclerc (27 l.) i Arthur Leclerc (24 l.), bracia, przejdą do historii Formuły 1 jako pierwsi bracia, którzy wezmą udział w sesji F1 jako koledzy z zespołu. Charles, kierowca Ferrari, będzie ścigał się u boku Arthura w obowiązkowej "sesji dla początkujących kierowców".
Arthur Leclerc ścigał się w Formule 2 zeszłego lata (zajął 15. miejsce z jednym podium), a w tym sezonie pracował jako kierowca rozwojowy dla Ferrari. Ścigał się także w European Le Mans Series w zespole Panis Racing.
Jutro, w piątek 6 grudnia, obaj monakijscy bracia będą ścigać się razem w pierwszej sesji treningowej na torze Yas Marina Circuit w Abu Zabi.
Dlaczego bracia Leclerc ścigają się razem?
To wszystko za sprawą obowiązkowej sesji dla debiutantów. W każdym sezonie, zgodnie z mandatem FIA, wszystkie zespoły F1 muszą zamienić się miejscami w sesji treningowej FP1 z debiutantem, który ma nie więcej niż dwa starty w Grand Prix. Charles Leclerc wywiązał się już ze swojego obowiązku, kiedy zamienił się miejscem z Ollie Bearmanem w GP Meksyku w październiku.
Ale Bearman (19-letni kierowca, który dołączy do Haasa w przyszłym sezonie) ścigał się już w dwóch kolejnych Grand Prix: w marcu, kiedy Carlos Sainz musiał wycofać się z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego, a także ścigał się w miejsce Kevina Magnussena w Brazylii w listopadzie.
Oznacza to, że Ferrari wciąż musiało wystawić debiutanta, aby dostosować się do FIA i dobrze wykorzystało okazję w ten weekend (ostatni wyścig sezonu), przedstawiając historyczny obraz: dwóch braci ścigających się razem.