Żadna inna liga europejska nie jest obecnie tak wyrównana jak włoska Serie A. Po 16 dniach meczowych pięć drużyn dzieli zaledwie sześć punktów: Atalanta, Napoli, Inter, Fiorentina i Lazio. Juventus, tradycyjnie najsilniejsza drużyna Włoch, nie jest daleko od niego z 28 punktami.
Liderem jest Atalanta z 37 punktami, za nią plasuje się Napoli z 35 punktami i Inter z 34 punktami... i o jeden mecz mniej.
Sezon jest wciąż bardzo długi, a konkurencja jest duża, ale wczoraj Inter wykonał szokujący ruch, kiedy bezlitośnie rozgromił Lazio (piąte miejsce, z 31 punktami) 0-6 we własnym domu, Olimpico w Rzymie.
Rzadko zdarza się zobaczyć tak ogromny wynik, szczególnie wśród czołowych drużyn jednej z największych lig w Europie. A jeśli pierwsze 30 minut było jakąkolwiek wskazówką, mecz powinien był potoczyć się po stronie Lazio.
Jednak w 41. minucie sędzia odkrył zagranie ręką przez Samuela Gigota, gdy ten udał się do VAR, aby sprawdzić coś innego. Rzut karny przyznany, strzelony gol i zaczął się koszmar dla Rzymian. Kolejne trzy gole padły w ciągu zaledwie 12 minut w prawdziwej, skutecznej grze: od 45' do 53'.
Inter zamienił trudny mecz w spacerek po parku i zdobył więcej niż tylko trzy punkty: historyczne upokorzenie dla Lazio i zawyżyło średnią bramek, co może być kluczowe dla tak spornej ligi jak Serie A... dotąd.