Superman Jamesa Gunna w końcu pojawi się latem przyszłego roku i chociaż słyszymy o tym filmie już od dłuższego czasu, wciąż jest wiele szczegółów do podzielenia się. Niedawno James Gunn wypowiedział się na temat tego, czego możemy się spodziewać po wejściu do filmu, zdradzając kilka drobnych szczegółów fabularnych.
W rozmowie z Collider Gunn wyjawił, że film zaczyna się "w samym środku akcji. Superman już istnieje. Lois i Clark już się znają. Lex od początku nienawidziSuperman jej wnętrzności, chociaż nie znają się osobiście. Zaczynamy więc w samym środku akcji. Odbywa się to w krótkim czasie".
Nie chcąc zdradzać więcej szczegółów fabuły, Gunn przeszedł do mówienia o tym, jak kręcono sekwencje latania. Nie chcąc iść w stronę pełnej taryfy CGI, Gunn zamiast tego użył techniki z Top Gun: Maverick. "Kręcimy wiele naszych akcji za pomocą prawdziwych dronów latających w pobliżu i wokół Superman oraz ludzi, z którymi leci, inżyniera, kogokolwiek innego, z którymi walczy w powietrzu. I zrobiliśmy to na scenach dźwiękowych. Mamy teraz te naprawdę małe, szalone drony. Mamy tu jednych z najlepszych lotników na świecie, którzy z nim pracują".
Nie spodziewajcie się zbyt wiele humoru, jak mówi Gunn , "jest humorystyczny, ale z pewnością nie jest tak komiczny ani tak komediowy jak Legion samobójców czy Strażnicy. Jest w nim mnóstwo humoru. Ludzie tacy jak Rachel [Brosnahan] są tak zabawni, a David [Corenswet] jest bardzo [zabawny], więc jest w tym humor, ale to próba stworzenia czegoś, co jest ugruntowane, ale także jest to niesamowicie fantazyjny świat.
– To fantazja – ciągnął. "Czerpie z innych rzeczy, takich jak Gra o Tron, gdzie to właśnie w tym uniwersum naprawdę istnieją superbohaterowie. Jacy oni są? Jest w tym jakaś magia, której nie da się zaprzeczyć".
Superman premiera 11 lipca 2025 roku. Spodziewamy się zwiastuna wkrótce, więc miejcie oko na to, kiedy się pojawi.
