Trudno w to uwierzyć, ale minęło 35 lat, odkąd The Simpsons po raz pierwszy zaszczycił nasze ekrany niezapomnianym świątecznym odcinkiem, Simpsonowie pieczą się na otwartym ogniu (17 grudnia 1989 r.). Co jest jeszcze bardziej zaskakujące? Twórca serialu, Matt Groening, zdradził niedawno, w jaki sposób oryginalny debiut serialu omal nie stanął w płomieniach.

Jak donosi Metro, Groening otworzył się na temat wyzwań pierwszych dni podczas swojego wystąpienia na New York Comic-Con w październiku. Animacja oryginalnego pierwszego odcinka była tak surowa, że zespół musiał szukać rozwiązania, które uratowałoby premierę. W ostatniej chwili zdecydowali się przesunąć premierę z jesieni 1989 roku na grudzień i przesunąć bieg na świąteczny odcinek specjalny, odkładając oryginalny odcinek do czasu, aż będzie można go przerobić.
Ten odłożony na półkę odcinek, Some Enchanted Evening – w którym Bart i Lisa przechytrzają niebezpieczną opiekunkę do dzieci – został ostatecznie wyemitowany jako finał pierwszego sezonu, oferując fanom wgląd w to, co mogło być trudnym początkiem serialu. Fascynujące jest myślenie, jak potoczyłyby się losy The Simpsons, gdyby ten oryginalny odcinek został wyemitowany jako pierwszy. Prawdziwy moment "co by było, gdyby" dla wieloletnich fanów.

Przenieśmy się do dnia dzisiejszego, a The Simpsons wciąż tworzy historię. Aby uczcić swoją 35. rocznicę, serial właśnie wypuścił swój pierwszy w historii dwuczęściowy odcinek specjalny, C'Mon All Ye Faithful, który jest teraz transmitowany na Disney+. Świąteczny epizod oznacza również koniec pewnej epoki, ponieważ jest to ostatni występ głosowy wieloletniej członkini obsady Pameli Hayden, która przez dziesięciolecia ożywiała Milhouse Van Houten.
Od trudnego początku do stania się instytucją kulturalną, The Simpsons naprawdę przetrwał próbę czasu. Ale oto prawdziwe pytanie: Jaki jest twój ulubiony odcinek serialu?
