Daniel Dubois, posiadacz tytułu Międzynarodowej Federacji Bokserskiej (IBF) w wadze ciężkiej, rozbił wywiad z Ołeksandrem Usykiem w ostatnią sobotę, po tym, jak Ukrainiec pokonał Tysona Fury'ego 116-112 w obronie swoich innych tytułów wagi ciężkiej.
"Usyk! Chcę się zemścić. Chcę się zemścić, Usyk" – powiedział Dubois, chwytając za mikrofon. "Dobra robota dziś wieczorem, niech Bóg błogosławi. Chcę się zemścić za ostatni napad. Zdobądźmy to. Chodźmy.
"Gdzie jest Frank? Niech to się stanie".
Usyk powiedział później prasie: "Tak, nie ma problemu, jestem gotowy. Teraz chcę wrócić do domu, trochę odpocząć i jestem gotowy" - poinformował Eurosport.
Dubois przegrał z Usykiem w sierpniu 2023 roku, w walce o umocnienie tytułu dla Dubois, który był wówczas mistrzem WBA (regularnego) wagi ciężkiej, przeciwko Usykowi, który miał wtedy zunifikowanego mistrza: WBA (Super), IBF, WBO i IBO.
Dlaczego Daniel Dubois uważa, że jego porażka z Usykiem była rabunkiem?
Walka Ołeksandra Usyka z Danielem Dubois, która odbyła się w Polsce, zakończyła się zwycięstwem przez nokaut Usyka, który był (i nadal jest) niepokonany po 20 walkach w tym czasie, zadając jednocześnie Dubois swoją drugą porażkę.
Było to o tyle kontrowersyjne, że w rundzie walki Dubois zadał cios Usykowi na linii pasa, powalając go na deski. Uznano, że był to niski cios i dostał standardowe pięć minut na dojście do siebie. Usyk potrzebował na to trzy minuty i czterdzieści pięć sekund, mimo że sędzia nalegał, aby potrzebował więcej czasu.
Usyk znokautował Dubois w dziewiątej rundzie. Statystyki również dałyby zwycięstwo Usykowi, ponieważ w każdej rundzie zadawał więcej ciosów niż Dubois. Niektórzy eksperci uważają jednak, że niski cios Dubois powinien być legalnym ciosem, a zatem Dubois powinien był wygrać przez nokaut.