We wczesnych godzinach porannych w niedzielę, około godziny 3 nad ranem, spokojnym miasteczkiem Kocani w Macedonii Północnej wstrząsnął niszczycielski pożar w klubie nocnym Pulse, popularnym lokalu położonym w samym sercu miasta.
To, co zaczęło się jako impreza, przerodziło się w tragedię, gdy iskry z urządzeń pirotechnicznych podpaliły sufit, pochłaniając salę w płomieniach. W pożarze zginęło ponad 50 osób, a ponad 100 zostało rannych, w tym kilku nieletnich, a wielu z nich doznało poważnych poparzeń.
Zespoły ratunkowe pracowały bez wytchnienia, gdy strażacy walczyli z dymem i zwęglonymi pozostałościami budynku. Później premier Hristijan Mickoski wyraził swój smutek, nazywając stratę tak wielu młodych istnień nieodwracalną i wzywając do wsparcia dla dotkniętych rodzin.