Po tym, jak była jednym z głównych antagonistów w Avengers: Infinity War, Proxima Midnight nie powróciła na Avengers: Endgame. Podczas gdy przybrana córka Thanosa spotkała swój makabryczny koniec dzięki Scarlet Witch w trzecim filmie Avengers, przeszła wersja postaci pojawia się na ekranie w Endgame, choć na krótki moment w sekwencji bitwy, ale bez żadnej rzeczywistej obecności.
Według Tracy'ego Lettsa, męża aktorki Carrie Coon, która grała w Proxima Midnight, złoczyńca nie wrócił, ponieważ Marvel nie chciał zapłacić jej więcej pieniędzy. "Powiedzieli: [...] "Powinieneś czuć się szczęśliwy, będąc częścią uniwersum Marvela" – powiedział Letts w jednym z odcinków The Big Picture.
"Myślę, że i tak ją w to wsadzili... Zrobilibyśmy z tego większą sprawę, ale wymagałoby to od nas oglądania filmów, a tego nie zamierzaliśmy robić" – kontynuował.
Wygląda więc na to, że sprawy między Coonem a Marvelem nie skończyły się dobrze. Teraz, gdy MCU odchodzi od Thanosa, przynajmniej nie musi się zbytnio martwić o to, że zostanie wezwana na kolejny występ w Proxima Midnight.
