Chris Columbus (nie, nie ten, który "odkrył" Amerykę, ten, który wyreżyserował Home Alone 2: Zagubieni w Nowym Jorku) powiedział, że chciałby móc wyciąć cameo Donalda Trumpa z filmu. Jeśli nie jesteś tego świadomy, Trump pojawia się na krótką chwilę w świątecznym filmie, prowadząc Kevina McAllistera do recepcji jego hotelu.
Biorąc pod uwagę, jak dzielącą postacią jest obecnie Trump, niektórzy nie są zadowoleni, widząc jego twarz w filmie. W rozmowie z San Francisco Chronicle, Columbus nazwał cameo "przekleństwem", mimo że nadal jest popularne wśród niektórych tłumów.
"Wiele lat później stało się to przekleństwem. Stało się to czymś, czego wolałbym, żeby tam nie było" – powiedział. "Powiedział, że błagałem go, żeby zagrał w filmie, ale nie ma świata, w którym nigdy bym nie błagał kogoś, kto nie jest aktorem, żeby zagrał w filmie. Ale byliśmy zdesperowani, aby zdobyć hotel Plaza... Ale jest. Stał się dla mnie albatrosem. Szkoda tylko, że tego nie ma".
Mimo to Home Alone 2: Zagubieni w Nowym Jorku pozostaje świątecznym hitem i nawet jeśli cameo z Trumpem może teraz pozostawić kwaśny posmak w ustach niektórych widzów, nie zrujnuje to całkowicie blasku zdrowego klasyka Columbusa.