
Polska obfituje w małe, pełne utalentowanych developerów studia, które budują szacunek do produkcji z naszego kraju pod względem jakości i innowacji. Zdajemy sobie sprawę z tego, że gospodarka i inwestycje nie mogą udawać, iż rynek gier nie istnieje.
Gamedec nie jest wyłącznie cyberpunkową produkcją z nutą Neuromancera. Pełnymi garściami ciągnie z uniwersum książek Marcina Przybyłka, w których rzeczywistości gier stały się nierozerwalnie związane z życiem codziennym. Tytułowy Gamedec działa w imię prawa obowiązującego w niezliczonych światach przestrzeni wirtualnej, rozwiązując zagadki kryminalne - i pilnując obowiązującego w społeczeństwie porządku. Sam autor książek ściśle współpracuje ze studiem Anshar, które jest odpowiedzialne za produkcję.
Gier, w których gracz podejmuje decyzje, jest multum - ostatnimi czasy jednak twórcy starają się, by swobody w podejmowaniu tych decyzji gracz miał coraz więcej. Gamedec pozwoli graczowi na kształtowanie przebiegu historii nie tylko z pomocą broni, ale i dzięki rdzennych dla gatunku RPG metod dyplomacji. Na razie twórcy postanowili nie dzielić się zbytnio szczegółami, wyraźnie jednak produkcja stawia na wykorzystywanie sprytu i dostępnych bohaterowi informacji w kluczowych dla fabuły dialogach. Co najważniejsze, świat gry będzie dostosowywał się do wyborów gracza - a nie, jak do niedawna, je osądzał.
Moda na cyberpunk w grach przewala się po rynku z całym swoim impetem. Dobrze jednak wiedzieć, że tak wielu inspiruje to do odkrywania nowych, niekonwencjonalnych sposobów na przedstawienie historii. Gier fabularnych w koncepcji tech-noir nigdy za wiele!
Poniżej można zobaczyć trailer gry, a daty premiery studio jeszcze nie zdradziło. Prawdopodobnie więcej szczegółów poznamy na tegorocznym Gamesconie.