Przez ostatnie kilka lat Microsoft był całkiem zapracowany i co jakiś czas pojawiały się doniesienia, że do rodziny wewnętrznych deweloperów Xbox Games dołącza kolejne znane studio. Tak było chociażby z Obsidianem czy Ninja Theory. W tej sytuacji dość sensownym pytanie wydaje się, gdzie tym razem "Zieloni" udadzą się na zakupy.
W wywiadzie dla Twinfinite, Aaron Greenberg, menager do spraw marketingu w Xbox Games, twierdzi, że na razie nie mają w planach wchłaniać kolejnych deweloperów.
Wspaniale było poznać ludzi z Ninja Theory, Obsidianu czy inXile, a potem patrzeć jak pracują nad swoimi projektami, o których gracze nie mieli jeszcze wtedy pojęcia. W zasadzie to dalej mamy kilka asów w rękawie, którymi podzielimy się z Wami wkrótce.
Myślę, że na razie jesteśmy usatysfakcjonowani tym na iloma grami (zarówno tymi zapowiedzianymi, jak i tymi, którre dopiero czekają na ujawnienie - przyp. red.) pracują nasze wewnętrzne studia. Double Fine, będące ostatnim zakupem, idealnie pasuje do naszego portfolio.
Nawet jeśli Greenberg nie wyklucza zakupu kolejnych studiów w przyszłości, Xbox Games jest zadowolone z aktualnie posiadanych 15 studiów, z których większość z nich pracuje nad niezapowiedzianymi jeszcze tytułami:
Nigdy nic nie wiadomo, ale na razie czujemy się dobrze z 15 wewnętrznymi studiami na pokładzie, które wspierają Project Scarlet czy Xbox Game Pass.To zdrowy układ, dzięki któremu dostarczymy graczom różnego rodzaju produkcje na różne platformy.
