Po monumentalnej klapie, jaką było Dial of Destiny, cisza otaczająca Indianę Jonesa i jego przyszłość była trudna do zignorowania. Przynajmniej do tej pory. Plotka głosi, że Disney przygotowuje plany pełnego restartu serii - tym razem bez Harrisona Forda.
Zamiast tego nowy aktor podobno przejmie kultową rolę, albo jako świeża wersja doktora Jonesa, albo być może jako zupełnie nowa postać. Według The DisInsider, Disney może coś ujawnić podczas przyszłorocznych targów D23 Expo, gdzie można oficjalnie ogłosić reboot.
To, że franczyza może zyskać nowe życie, nie jest zaskakujące – po tych wszystkich latach i filmach jest ogromna baza fanów i duża dawka nostalgii, z której można skorzystać. Ale najważniejsze pytanie brzmi: w jakim kierunku pójdą? Czy będzie to prosty reboot z nową główną bohaterką, spin-off z kobiecą bohaterką, czy zupełnie świeże spojrzenie na uniwersum Indiany Jonesa?
Nic nie jest jeszcze pewne, ale jedno jest pewne – Disney nie zamierza pozwolić, aby coś tak wielkiego jak Indiana Jones po prostu zbierało kurz i gniło.
Co myślisz o przyszłości Indy'ego? Czy ponowne uruchomienie brzmi dla Ciebie ekscytująco?
