Masz ochotę na miecze, sandały, praktyczne efekty potworów i wiadro wspaniałych wibracji z lat 80.? Zapnijcie pasy, bo Deathstalker powraca. Kultowa saga "miecz i czary", pierwotnie powołana do życia przez Rogera Cormana, doczekała się nowego, odważnego remake'u. Steven Kostanski, twórca "Psycho Goreman" i "The Void", jest zarówno scenarzystą, jak i reżyserem tej reinterpretacji.
Daniel Bernhardt wciela się w kultowego barbarzyńskiego wojownika, a pierwsze zdjęcia sugerują uroczo niskobudżetową przygodę, która pozostaje wierna duchowi oryginałów. Widzimy nawet kilku złoczyńców w stylu Deadite, co sugeruje, że nekromanta Nekromemnon powrócił do akcji.
Kostanski obiecuje, że kraina Abraxeon będzie przypominać w pełni zrealizowany wszechświat fantasy, ożywiony za pomocą praktycznych efektów potworów. Legendarny artysta Boris Vallejo stworzył nawet zupełnie nową, oryginalną grafikę do projektu. Oprócz Bernhardt w obsadzie znaleźli się Christina Orjalo, Paul Lazenby i Nina Bergman, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, premiera zaplanowana jest na sierpień.
Więc jeśli, tak jak ty, masz niezdrowo silną miłość do krwi, magii, praktycznych efektów, muzyki rockowej i surowej nostalgii, jest to absolutnie coś, co powinieneś mieć na swoim radarze. Zobaczcie nowe zdjęcia poniżej.
Czy widzieliście już oryginalne filmy z serii Deathstalker i jakie są wasze przemyślenia na temat tego nowego ujęcia?



