Skip to main content
Gamereactor Filmy The Life of Chuck
Filmy

The Life of Chuck

Twórca "Mszy o północy", Mike Flanagan, po raz trzeci interpretuje Stephena Kinga w filmie, który został okrzyknięty współczesnym "To wspaniałe życie".
Petter Hegevall Zaktualizowano 1 sierpnia 2025

Z pewnością umie tańczyć, stary, dobry Chuck.

Jest coś niezwykle uroczego w tym, że mistrz horroru Mike Flanagan nigdy nie ukrywa, że jego największym idolem jest Stephen King, człowiek, z którym pracował już przy trzech filmach fabularnych i którego wsparciem nadal cieszy się w próbie unowocześnienia Carrie. Flanagan kocha Kinga bardziej niż życie samo w sobie i widać to, gdy upiększa i rozwija
Z opowiadań Kinga przekształcono je w pełnometrażowe filmy fabularne.

Po przeniesieniu Gerald's Game i Doctor Sleep na duży ekran, Flanagan wziął teraz na warsztat kolejne opowiadanie (część zbioru If It Bleeds ) w postaci The Life of Chuck i podobnie jak The Shawshank Redemption i Stand By Me, jest to nieco inna historia niż człowiek, który dał nam wszystko od It do The Shining. Misery, Cujo i Salem's Lot.

The Life of Chuck jest podzielona na trzy rozdziały, przedstawione w porządku niechronologicznym, i dotyczy księgowego Chucka Krantza i jego życia. Tematem jest tutaj to, w jaki sposób my, ludzie, jesteśmy kształtowani, formowani i stajemy się częścią doświadczeń, z którymi się mierzymy i przez które przechodzimy, i w tym samym duchu, co inne pełne dramatów dzieła Kinga, często jest to dość powolne i emocjonalnie wymuszone.

W pierwszym rozdziale Chuck zmarł. Ponieważ przeżył swoje 39 lat jako bogobojny człowiek, kochany i lubiany przez wszystkich, dziękuje się mu za jego wkład w ludzkość za pośrednictwem dużego billboardu reklamowego w centrum miasta, w którym mieszka nauczyciel szkoły podstawowej Marty Anderson. Marty nie rozumie billboardu, oczywiście nie wie, kim jest Chuck i nigdy tak naprawdę nie zabiera się za żadne badania, ponieważ stoi w obliczu końca świata. My, widzowie, widzimy to nieświadomymi oczami Marty'ego, a gdy świat się rozpada, szuka on pocieszenia u swojej jedynej przyjaciółki, spanikowanej Felicji, która jest tak samo zdezorientowana i przerażona jak wszyscy inni.

Koniec aktu pierwszego.

W drugim rozdziale Chuck jest dorosłym, ubranym w pognieciony Brooks Brothers garnitur i jest w drodze do pracy, kiedy mija ulicznego grajka w postaci perkusisty Taylora Gordona (The Pocket Queen ) i zanim się zorientuje, zaczyna tańczyć w rytm bębnów na środku ulicy. jak szaleniec. Tom Hiddleston (Chuck) najwyraźniej wziął wiele lekcji tańca, aby dopasować się do roli tańczącego księgowego, a cały ten rozdział jest o tym, jak muzyka przejmuje kontrolę i jak taniec jest ważną, dużą częścią jego życia.

Koniec aktu drugiego.

"Płacz! Czuć! Płacz teraz! Płacz więcej, teraz!"

W trzecim i ostatnim rozdziale dowiadujemy się, dlaczego Chuck potrafi tak dobrze tańczyć, dlaczego tak intensywnie przeżył swoje życie i dlaczego zawsze starał się być najlepszym, najmilszym, najsłodszym i najbardziej pobożnym hojnym z ludzi, a tutaj King/Flanagan cofa się w czasie do swojego dzieciństwa, które, w prawdziwym duchu Kinga, jest przesiąknięte tragedią i subtelnym humorem. Tu i ówdzie robi się trochę delikatnie, a gra aktorska jest w porządku, nie tylko ze strony Marka Hamilla w roli dziadka alkoholika Albiego, ale ogólnie rzecz biorąc, ten film nie działał dla mnie zbyt dobrze.

Technicznie rzecz biorąc, było dobrze, Flanagan jest tak samo utalentowany jak zawsze, a jego obsada jest zawsze na miejscu, ale jako historia, The Life of Chuck wydawała się tak przeładowana, że wydawała się nadęta i gruba, a dla mnie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że była zbyt celowo "emocjonalna" w sposób, który sprawiał, że cały film wydawał się rodzajem powierzchownego eskapizmu, w którym Hollywood zawsze było tak dobre by wepchnąć nas do gardła.

The Life of Chuck jest w zasadzie całkiem uroczą opowieścią o życiu, wszystkich zwrotach akcji, przez które wszyscy przeszliśmy i których doświadczymy, jednak staje się trochę zbyt chaotyczna i wymuszona pod względem dramaturgii, a także staje się zbyt wydumana pod względem emocji i łzawych momentów, które definiują Chucka jako osobę. W ten sposób przypomina mi trochę The Green Mile, który jest dobrze wykonany, stylowy i klimatyczny, ale cierpi również na ten sam podstawowy problem, jeśli chodzi o to, jak wyciskający łzy i ciężki przekaz jest, i stara się być.

Pełny profil 744 opublikowanych artykułów
Informacje o grze The Life of Chuck
Data wydania 13 czerwca 2025
Platformy
Blu-ray
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.