Wszyscy mamy pewne obawy i obawy związane z tym, jak sztuczna inteligencja wkrada się do naszego codziennego życia, niektórzy bardziej niż inni. Jonathan Rhys-Davies, znany z gry Gilmi w The Lord of the Rings, jest bardzo zaniepokojony przyszłością sztucznej inteligencji, co bardzo wyraźnie dał do zrozumienia podczas występu na FanX Tampa Bay Comic Convention.
Przemawiając podczas panelu, jak podaje Collider, Rhys-Davies zauważył, że sztuczna inteligencja jest zagrożeniem na poziomie wyginięcia dla ludzi, zwłaszcza aktorów, którzy nie mają przyszłości.
W pełni wyjaśnił: "Nie ma przyszłości dla aktorów. Wiem trochę o nauce. Czasami pracuję dla Marsa i jestem członkiem Towarzystwa Astronomicznego. Tworzymy nowy gatunek, gatunek, który ma niemal nieskończony potencjał wzrostu. Pewien starszy specjalista od sztucznej inteligencji powiedział, że rasie ludzkiej grozi wyginięcie. I miał rację – z mojego punktu widzenia.
"Jeden z nich odmówił wyłączenia się. Inny groził szantażem jego twórcom. A trzeci próbował napisać podprogram, aby się zrestartować. W chwili, gdy o tym mówimy, tworzonych jest wiele demonów".
Rhys-Davies zauważył, że jednym z podstawowych problemów związanych ze sztuczną inteligencją jest to, że istniejemy w tej samej niszy ekologicznej, w której gdybyśmy stracili kontrolę nad elektrycznością, mogłoby to okazać się śmiertelne i katastrofalne dla ludzkości. W ponurym oświadczeniu wyjaśnia, że nie ma realnej nadziei na kontrolowanie sztucznej inteligencji i że "to nie zadziała", jeśli spróbujemy współistnieć z technologią.