Trzymajcie się martini – Denis Villeneuve w poszukiwaniu kolejnego Jamesa Bonda właśnie zyskał nowego, szalonego rywala. Według The Hollywood Reporter, 37-letni brytyjski aktor Scott Rose-Marsh został zaproszony pod koniec czerwca na przesłuchanie do kultowej roli, czytając sceny z GoldenEye i prawdopodobnie nowy materiał twórcy Peaky Blinders, Stevena Knighta
Rose-Marsh nie jest powszechnie znanym nazwiskiem – w jego CV znajdują się takie tytuły jak Yr Amgueddfa, Chloe, The Outlaws, Krays: Code of Silence i Wolves of War. Ale może wnieść świeży zwrot do franczyzy: byłby pierwszym rudowłosym Bondem (chyba że go farbują), a nawet ma bliznę nad prawym okiem – szczegół Iana Fleminga, którego nigdy wcześniej nie widziano na ekranie. Jest też o około dekadę starszy niż mówi się o preferencjach "poniżej 30 roku życia", których podobno chce Amazon.
Pomimo szumu, nic nie jest potwierdzone - testy ekranowe nie gwarantują smokingu. Mimo to kursy bukmacherskie reagują: bukmacherzy tacy jak Coral obniżyli kursy Rose-Marsha z 16-1 do 6-1, stawiając go ramię w ramię z bardziej znanymi nazwiskami, takimi jak Aaron Taylor-Johnson i Jack Lowden. Czy nasz rudy facet przyniesie 007 trochę tak potrzebnej przyprawy? Tylko czas – i biuro castingowe Amazona – pokaże.
