54-letni Paul Doyle został skazany na 21 lat i sześć miesięcy więzienia po tym, jak wjechał w kibiców Liverpoolu podczas obchodów Premier League, 26 maja 2025 roku. Nie było ofiar, ale ponad 130 osób zostało rannych, a pięćdziesiąt zostało przewiezionych do szpitala. Ostatnia osoba, która opuściła szpital, spędziła 35 dni.
Dysponując "przytłaczającymi" dowodami, Doyle przyznał się do wszystkich przestępstw, a sędzia Andrew Menary skazał go na 21 lat i sześć miesięcy więzienia oraz 16-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Sędzia powiedział, że "gniew całkowicie go ogarnął", gdy przez dwie minuty przyspieszał na ulicy zamkniętej dla ruchu, zatrzymując się dopiero wtedy, gdy przechodzień zdołał wejść do samochodu automatycznej i wymusić na ustawieniu trybu parkowania.
Ten człowiek, o imieniu Daniel Barr, został opisany jako bohater: "w chwili, gdy wielu zrozumiale obawiało się o własne bezpieczeństwo, pobiegł w stronę niebezpieczeństwa, wsiadł do jadącego pojazdu i zatrzymał go, zapobiegając tym samym dalszym obrażeniom i być może ratując życie", powiedział sędzia.
Prokuratorzy ustalili również, że Doyle miał wcześniejsze wyroki za przemoc w wieku 18 i 22 lat. Doyle powiedział, że w panice wjechał w tłum, bo zobaczył kogoś z nożem, ale policja nie znalazła takiego na nagraniach z monitoringu ani u innych świadków.