Igor Sarzynski, który obecnie kieruje pracą nad nadchodzącym Cyberpunkiem 2, skomentował na BlueSky jedno z najczęściej pojawiających się pytań. A mianowicie, czy Cyberpunk 2077 byłaby lepszą grą z bardziej rozbudowanym i rozbudowanym prologiem. Krótko mówiąc, gdyby zawodnicy mogli spędzać więcej czasu z Jackie Wellesem przed jego niefortunną śmiercią.
Odpowiedź Sarzynskiego? Zdecydowane nie. Porównuje to do spędzania jeszcze więcej czasu z Lukiem jako rolnik na Tatooine, zanim wyrusza wśród gwiazd i historia naprawdę się zaczyna.
"To tak, jakby powiedzieć, że powinniśmy spędzać więcej czasu na Tatooine z rolnikiem Lukiem, zanim zaangażował się w te wszystkie sprawy Jedi.
"Czy to wystarczająco dużo czasu, żeby zbudować więź z Jackie? Dla niektórych tak, dla innych nie. Biorąc wszystko pod uwagę, myślę, że znaleźliśmy dobrą równowagę."
Wielu, w tym ja, chciałoby zobaczyć więcej godzin prologu, by wzmocnić emocjonalne więzi z Jackie przed dramatycznym zwrotem akcji związanym z zamach stanu przeciwko Arasakie. Ale według Sarzynskiego nigdy nie było zamiarem twórców przeciągać tę część. Twierdzi, że cel pierwszego aktu — wprowadzenie świata — jest doskonały taki, jaki jest.
Ponadto Sarzynski zauważa, że montaż po pierwszym spotkaniu Jackie i V nie jest materiałem na cięcie, jak spekulowali zawodnicy, lecz czymś, co zespół zaplanował od samego początku.
https://bsky.app/profile/srznsk.bsky.social/post/3mbokwdsals27
