Przez długi czas najbardziej utytułowane drużyny League of Legends na arenie międzynarodowej zwykle czerpały inspiracje z Azji, szczególnie z Chin i Korei Południowej. Doszło do momentu, w którym przed międzynarodowymi turniejami spodziewamy się, że drużyny LCK i LPL wyjdą na szczyt, w tym na pierwszym turnieju sezonu 2026, czyli First Stand.
Jednak prawie powstała nowa narracja. Reprezentant LEC, G2 Esports, miał imponujący występ w turnieju wielkim i zdołał dotrzeć do wielkiego finału. Tutaj G2 Esports ponownie zmierzyło się z Bilibili Gaming z LPL (Bilibili pokonało G2 w finale górnej drabinki Group A 3-0), gdzie mimo wygrania jednej mapy, ostatecznie nie zdołał sprostać i przegrał 3-1.
Tak, tak blisko, a jednak tak daleko dla LEC. Pierwsze duże trofeum sezonu 2026 League of Legends trafi do Chin z Bilibili Gaming, a drużyna zabierze także bardzo przyjemną nagrodę pieniężną w wysokości 250 000 dolarów. Choć z pewnością chciał zdobyć trofeum dla siebie, z pewnością przygotowuje to G2 Esports do obiecującego sezonu w LEC i na nadchodzących międzynarodowych turniejach, czy to MSI, czy Worlds.
Czy wczorajszy wynik w ogóle cię zaskoczył?