Selekcjoner Anglii, Thomas Tuchel, wyjaśnił swoją decyzję o niepowołaniu Trenta Alexandra-Arnolda do składu na kilka meczów towarzyskich przeciwko Urugwajowi i Japonii 27 marca (dziś wieczorem o 19:45 GMT) oraz 31 marca. Prawy obrońca był niespodziewanym brakiem, mimo że Tuchel znalazł się na liście 35 zawodników większej niż zwykle. A gdy Jarell Quansah opuścił mecz z powodu kontuzji kolana, Tuchel zdecydował się na Bena White'a zamiast prawego obrońcy Realu Madryt.
W rozmowie ze Sky Sports Tuchel bronił swojej decyzji, opierając się na innym i "bardzo intensywnym" modelu gry, który może nie być dla niego najlepszym wyborem. "Stworzyliśmy nieco inny model gry, gdy nie był na obozie we wrześniu, październiku i listopadzie. To był model gry zbudowany na intensywności, na pozytywnym nastawieniu, zbudowany nawet na profilu prawego bocznego obrońcy na podjazdach, na podokrążeniach, bardzo intensywny."
Czy Trent Alexander-Arnold może mieć nadzieję na Mistrzostwa Świata?
Tuchel wyjaśnia, że była to "bardzo trudna decyzja" i przyjął ją na rękę, dodając, że "był z nami w czerwcu i może powinien był zasłużyć na drugą szansę."
Na razie Tuchel mówi, że Trent jest "na długiej liście i wszyscy wciąż są w grze. Ale na razie inni są tuż przed nim." Powiedział jednak, że "koniecznie obejrzy kilka meczów Realu Madryt, może na żywo mecz Ligi Mistrzów, by poznać ostatnie wrażenia".
Dodatkowa motywacja dla Trenta Alexandra-Arnolda, którego pierwszy sezon w Madrycie był nierówny i często nieobecny z powodu kontuzji, ale rozegrał jeden ze swoich najlepszych meczów w derbach przeciwko Atlético de Madrid w zeszłym tygodniu.