Dziś Irene Montero, europosłanka hiszpańskiej partii Podemos, zorganizowała prowokacyjny protest w Parlamencie Europejskim. Jak widać poniżej, zaśpiewała "Happy Birthday" Donaldowi Trumpowi:
Polityczka użyła tego gestu, by skrytykować, jak uważa, zbyt łagodną reakcję Unii Europejskiej na porozumienie pokojowe USA-Iran (mimo że Netanjahu uważa je za katastrofalne dla Izraela) oraz na szerszy kryzys na Bliskim Wschodzie.
Jak zaczyna twierdzić na nagraniu, jej argument jest taki, że Europa nie ma się czym cieszyć, ponieważ UE nie powstrzymała wojny, okupacji Libanu ani ludobójstwa w Gazie, a jednocześnie utrzymywała więzi z Izraelem. Ponieważ przedwczoraj Trump obchodził 80 lat, ironicznie zaśpiewała i nazwała prezydenta USA "Panem Ludobójstwem", kończąc swoją piosenkę/interwencję.
Podczas gdy inne grupy polityczne były równie krytyczne, używały mniej teatralnych terminów. W ostatnich dniach socjaliści i liberałowie przyjęli porozumienie amerykańsko-irańskie jako nowy krok w kierunku stabilności, ale wielu przypomina ludziom i rządom, że wojna była absurdalna, destabilizująca i kosztowna.