Środa, 15 lipca 2026 roku, to historyczny dzień dla Gibraltaru, brytyjskiego terytorium zamorskiego na południu Hiszpanii. Ogrodzenie, które stało od 1908 roku, zostało usunięte, a kontrola graniczna przy wjeździe na grzbiet, która często powoduje bardzo długie kolejki, przeszła już do historii. W tym regionie liczącym około 40 000 mieszkańców codziennie przybywa około 15 000 hiszpańskich pracowników, więc ta decyzja będzie miała wyraźny, pozytywny wpływ na ich życie.
"Wiele rodzin od lat jest bardzo podzielonych i nie musi już martwić się o biurokrację, która stanie im na drodze, gdy odwiedzają babcię lub kuzyna, by świętować urodziny czy zabierają dziecko na piłkę nożną", powiedział premier Gibraltaru, Fabian Picardo, w rozmowie z RTVE. "Poza wszystkimi możliwościami biznesowymi, które istnieją, istnieje też ta rzeczywistość, a to jest najważniejsze. Do tej pory ludzie nie mieli okazji być razem."
Picardo pochwalił postawę rządu hiszpańskiego oraz brytyjskiego, Komisji Europejskiej oraz własnego rządu Gibraltaru. Obecnie relacje między rządem hiszpańskim a brytyjskim są na dobrej drodze, podobnie jak między samym Gibraltarem a La Línea de la Concepción, hiszpańską gminą graniczącą z brytyjskim regionem. Jednak ten 6,8 km² grzbiet historycznie był przedmiotem sporów, nawet blokada nałożona przez Francisco Franco w 1969 roku, która trwała do 1985 roku. Decyzja o usunięciu granicy zapadła teraz po czterech latach negocjacji.