Podczas gdy reszta Królewskiej Przystani i Zielonych kłócą się, Aemond Targaryen do tej pory w House of the Dragon bronił roszczeń swojego brata do tronu. Jego potężne umiejętności w zakresie smoka i miecza stawiają go jako rywala Daemona granego przez Matta Smitha, a aby dostać się do głowy Aemonda, aktor Ewan Mitchell musiał posunąć się do brutalnego końca.
W rozmowie z GamesRadar Mitchell opowiedział o inspiracjach, które wpłynęły na jego portret Aemonda. "Bardzo zależało mi na tym, aby przedstawić postać, która jest nie z tego świata. Czerpałem więc inspirację z innych światów. Inspiracją była dla mnie postać Davida grana przez Michaela Fassbendera w "Prometeuszu", Kirka Douglasa w "Wikingach", Petera O'Toole'a w "Lawrence z Arabii", a także ikony horroru z lat 80.
"Pomysł, że bez względu na to, jak wolno idzie Michael Myers, zawsze dogania Jamie Lee Curtis: ta idea nieuchronności" – kontynuował. "To prawie jak obraz, który przekazują, jest większy niż życie. To jak inna energia i pomyślałem, że jest coś bardzo fascynującego w jej odkrywaniu".
Zobaczymy, czy Aemond będzie w stanie kontynuować swoją ścieżkę zniszczenia przez resztę House of the Dragon.
