"Bond to mężczyzna. To postać płci męskiej. Tak został napisany i myślę, że taki już zostanie. Nie ma w tym nic złego. Nie musimy zmieniać męskich bohaterów. Powinniśmy tworzyć nowe kobiece bohaterki i znaleźć dla nich miejsce w opowiadanych historiach."
Słowa wypowiedziane przez Barbarę Broccoli wydają się głosem rozsądku w sporze, który dominuje od długiego czasu nie tylko w internecie.
"Ale spójrzcie, jak zmienił się przez lata świat. Bond razem z nim. Starałam się odegrać swoją rolę. Myślę, że dotyczy to zwłaszcza filmów z Danielem Craigiem, które traktują kobiety dużo bardziej współcześnie."
Dodała producentka filmów o najbardziej znanym agencie na świecie. Wydaje się więc, że fani Bonda mogą spać spokojnie, przynajmniej na razie. Broccoli zaznacza przy tym, że z chęcią zobaczyłaby kobietę za kamerą nowego Bonda.
Zgadzacie się z producentką czy jednak uważacie, że zmiany znanych postaci to zwyczajny znak obecnych czasów?