Aktor Hans Capon z Kingdom Come: Deliverance prawie rzucił aktorstwo, zanim Warhorse zaprosił go do kontynuacji
"Dostałem telefon od Warhorse'a, może to szansa, żeby wrócić do gry."
Kingdom Come: Deliverance i jego kontynuacja po prostu nie byłyby takie same bez kreacji Toma McColla i Luke'a Dale'a, dwóch angielskich aktorów, którzy całkowicie wcielają się w role mężczyzn żyjących w XV-wiecznych Czechach. Obie gry Kingdom Come: Deliverance sprzedały się w milionach egzemplarzy, więc można by pomyśleć, że aktorzy mają pełne szans. Ale po pierwszej grze Luke Dale, aktor Hansa Capona, prawie całkowicie przestał grać.
"Po dobrych czterech latach powiedziałem mojemu agentowi: "Słuchaj, zrobię sobie rok przerwy, żeby to przemyśleć. Po prostu to nie działa. Muszę znaleźć coś innego, żeby zarabiać. Jeśli potrafię to robić i będzie to elastyczne, to wrócę do aktorstwa. To nigdzie nie zniknie'" – powiedział Dale w wywiadzie dla Firezide Chat.
"Dostałem pracę w sprzedaży i podczas tego myślałem: 'Całkiem podoba mi się aspekt marketingowy w tych sprawach.' Lubiłem kręcić krótkie filmy. Nie lubiłem być na telefonie i sprzedawać, ale podobał mi się pomysł marketingu... Potem znalazłem inną firmę, gdzie kręciłem filmy i praktycznie zostałem wideografem wydarzeń dla dużej firmy eventowej."
Dale wyjaśnił, że przez rok pracował jako operator kamery, a potem wszedł w lockdown. Wtedy Warhorse zadzwonił do niego, by porozmawiać o powrocie na Kingdom Come: Deliverance II, wtedy poczuł, że gwiazdy się ułożyły, by dać aktorstwo jeszcze jedną szansę. Jednak Dale nie zauważył, by sukces gry sprawił, że wrócił do aktorstwa na dużą skalę. Łącząc pracę jako filmowca i aktor, zauważył, że możliwości dla tego drugiego wyschły, mówiąc: "branża jako całość nigdy się tym nie przejmowała."
Na szczęście Dale znalazł swoją niszę w streamingu, który – jak mówi – sprawdza się "niesamowicie dobrze". Zamiast polegać na pracy aktorskiej, teraz zarabia na streamach, ale jest z tego zadowolony.







