Jeśli oglądasz znakomity serial Gwiezdnych Wojen Andor na Disney+, prawdopodobnie zauważyłeś, jak autentycznie wszystko wygląda w porównaniu z wieloma innymi ostatnimi produkcjami Star Wars. Jednym z powodów jest to, że Andor mniej polega na CGI niż na innych projektach, a w niedawnym wywiadzie Screenrant z producentem efektów wizualnych TJ Fallsem wyjaśnia dokładnie, jak dokładny jest zespół, aby wszystko naprawić.
Okazuje się, że podczas tworzenia planety (i miasta) Coruscant używają nawet oryginalnych zestawów z trylogii prequeli:
"To kombinacja. Wykorzystujemy to, co mamy z prequeli pod względem sposobu, w jaki miasto zostało rozplanowane, z Senatem i jak to zostało zbudowane. Teraz, biorąc pod uwagę czas, od kiedy powstawały prequele do teraz, musieliśmy odtworzyć większość z tych elementów. Ale nie wszystkie. Niektóre z nich wzięliśmy modele podstawowe i zaktualizowaliśmy je do naszego systemu, aby zbudować większą Coruscant. Jest to więc trochę wykorzystanie tego, co mieliśmy w przeszłości i zmodernizowanie go do widoku miasta dla naszego obecnego show. "
Chociaż nie widzieliśmy jeszcze Coruscant w serii, oczywiste jest, że wszystko będzie wyglądać tak, jak go pamiętamy, ponieważ dosłownie są to te same zestawy, które są używane w wielu przypadkach.
Jaka jest Twoja dotychczasowa opinia na temat Andoru?
