Nie dalej jak wczoraj, we wtorek, 55-letniemu artyście hip-hopowemu Seanowi "Diddy'emu" Combsowi odmówiono zwolnienia za kaucją, czekając na ostateczny wyrok w październiku. Może mu grozić 20 lat więzienia po tym, jak został skazany za "przestępstwa związane z prostytucją", jak podała Sky News, a także podała fińska agencja YLE.
W lipcu tego roku Sean "Diddy" Combs został uznany za winnego "dwóch zarzutów transportu w celu prostytucji", ale został oczyszczony z poważniejszych zarzutów "spisku haraczowego i handlu ludźmi w celach seksualnych".
Combs prosi o ułaskawienie prezydenta USA Donalda Trumpa. Podczas wywiadu dla Newsmax w zeszły piątek Trump stwierdził, że "rozmawiali ze mną o Seanie". Ale wtedy Trump nie ogłosił swojej decyzji w tej sprawie.
Jest jednak prawdopodobne, że Trump odrzuci prośbę Combsa o ułaskawienie. W wywiadzie Trump został zapytany: "bardziej prawdopodobne jest 'nie' dla Combsa"? Jego odpowiedź była dość jasna:
– Powiedziałbym, że tak.