Jesteśmy dopiero na półmetku ćwierćfinału Pucharu Davisa, ale być może już byliśmy świadkami najbardziej epickiego meczu rozgrywek. Pierwszy mecz w meczu USA - Australia - dwóch najbardziej utytułowanych krajów w historii Pucharu - zakończył się wynikiem 1-6, 6-4, 6(14)-7.
Ben Shelton (USA) zaczął słabo, potrzebował dużo czasu, aby się odnaleźć, ale później wrócił po okropnym secie 1-6 w 27 minutach i przesunął mecz na trzeci set i niekończący się tie break z Thanasim Kokkinakisem.
To jednak nie wystarczyło. Bolesna dogrywka doprowadziła do stanu 14-16, jednego z najdłuższych w historii Pucharu Davisa (najdłuższa to 19-17 pomiędzy Young-Jun Kimem (Korea) a Aqeelem Khanem (Pakistan), ale błąd Amerykanina dał zwycięstwo Kokkinakisowi.
Teraz drugi mecz jest obecnie rozgrywany pomiędzy dwoma mocnymi zawodnikami, obaj z pierwszej dziesiątki ATP: Taylorem Fritzem (nr 4) i Alexem de Miñaurem (nr 9). Oba kraje są zawsze faworytami do Pucharu Davisa, ale tylko jeden z nich dotrze do sobotniego półfinału i potencjalnie zmierzy się z numerem 1 Jannikiem Sinnerem, jeśli Włochy wygrają dziś po południu.