Autorzy mogą pozwać OpenAI za naruszenie praw autorskich i biblioteki cieni, sędziowie orzekają
George R.R. Martin i inni autorzy naciskają na obalenie OpenAI w sądzie.
Odkąd odkryto, że modele ChatGPT firmy OpenAI były trenowane na podstawie materiałów chronionych prawem autorskim bez zgody właścicieli praw autorskich, właściciele ci próbowali pozwać firmę należącą do Sama Altmana. Sprawa, która wydaje się być najdalej posunięta, to ta prowadzona przez autora Gry o tron George'a R.R. Martina, który wraz z innymi autorami rozważa teraz trzytorowe podejście na sali sądowej.
Jak zauważył The Hollywood Reporter, różne argumenty stwierdzają, że trenowanie modeli sztucznej inteligencji na materiałach chronionych prawem autorskim stanowi naruszenie, że odpowiedzi wygenerowane przez ChatGPT są zbyt podobne do materiałów, na których są trenowane, oraz że materiały są pirackie z bibliotek w tle.
Amerykański sędzia okręgowy Sidney Stein zezwolił niedawno na rozdzielenie bibliotek cieni i praw autorskich. "Poprzednie pozwy zbiorowe zawierały powództwo o naruszenie praw autorskich i twierdziły, że OpenAI w niedopuszczalny sposób pobierało i powielało książki powodów" – napisał sędzia. "Fakt, że wiele zarzutów w poprzednich skargach grupowych sugerowało, że ostatecznym celem reprodukcji było szkolenie LLM OpenAI, nie jest dyspozytywny".
Powodowie mają teraz przed sobą kilka ścieżek do dochodzenia odszkodowań, ale wydaje się, że będzie to coś więcej niż pieniądze, ponieważ ta sprawa może ustanowić precedens dla tego, jak sztuczna inteligencja radzi sobie z materiałami chronionymi prawem autorskim w przyszłości.
