Avatar: Fire and Ash rozpocznie się od karty tytułowej odmawiającej jakiegokolwiek użycia SI
James Cameron sprzeciwia się technologii przenikającej do filmu i telewizji.
Sztuczna inteligencja to jeden z najważniejszych tematów w dzisiejszym świecie. Niektórzy chcą, aby od razu stała się częścią wszystkiego, co robimy, podczas gdy inni byliby szczęśliwi, gdyby nigdy więcej nie zobaczyli tych dwóch liter. Wygląda na to, że James Cameron jest kimś, kto skłania się bardziej ku temu drugiemu obozowi.
Po przemówieniu na wydarzeniu w Nowej Zelandii (za pośrednictwem Josha Hardinga na X/Twitter), Cameron powiedział, że na początku trzeciego filmu z serii Avatar, Fire and Ash, pojawi się karta tytułowa, która stwierdza, że przy tworzeniu filmu nie użyto żadnej generatywnej sztucznej inteligencji.
W ciągu ostatnich kilku lat coraz częściej pojawiały się rozmowy na temat generatywnej sztucznej inteligencji, a wraz ze wzrostem potencjału tej technologii przyciągnęła ona uwagę wielu studiów jako potencjalny środek do cięcia kosztów. Jednak dla wielu osób z branży filmowej i telewizyjnej sztuczna inteligencja nie może zastąpić tego, co może zrobić człowiek, bez względu na to, jak bardzo się rozwinie.






