Sequel Zoolandera nie wylądował z takim samym impetem jak oryginalny film, co naprawdę zszokowało i zdezorientowało Bena Stillera, gdy film poniósł klapę i walczył w kinie podczas wyświetlania w kinach.
Mówiąc o tej sytuacji, Stiller pojawił się niedawno w podcaście Davida Duchovny'ego Fail Better (dzięki, People), gdzie wyraził swoje zakłopotanie wynikami filmu w box office, gdzie wygenerował w sumie około 57 milionów dolarów, pomimo budżetu wynoszącego około 50 milionów dolarów.
"Myślałem, że wszyscy tego chcą" – stwierdził Stiller. "A potem pomyślałem sobie: "Wow, musiałem to naprawdę ---spieprzyć. Nie wszyscy tam chodzili. I dostał te okropne recenzje. Naprawdę mnie to przeraziło, bo pomyślałam: "Nie wiedziałam, czy to takie złe?". To, co mnie najbardziej przeraziło, to to, że tracę to, co myślę, co jest zabawne, zadawanie sobie pytań... Na Zoolander 2 było to dla mnie zdecydowanie zaskakujące. I na pewno wpłynęło to na mnie na długi czas."
Stiller wspomniał, że niepowodzenie Zoolander 2 było dla niego koniecznym katalizatorem do zrobienia większego skoku w kierunku reżyserii, czegoś, do czego od tego czasu się zobowiązał i z czym odniósł większy sukces, czego Apple TV + Severance wydaje się dowodzić.