W zeszłym tygodniu jedna z największych historii dotyczyła Steam i itch.io, dwóch platform, które podjęły decyzję o usunięciu kilku gier i tytułów dla dorosłych ze swoich sklepów, aby spełnić nowe wytyczne forsowane przez partnerów zajmujących się przetwarzaniem płatności. Wywołało to pewne zamieszanie, ponieważ wydaje się sugerować, że partnerzy płatniczy mają większy wpływ na określanie, jakie gry wideo mogą być sprzedawane, niż robią to szanowane systemy i organy klasyfikacji wiekowej, z czego ani fani, ani członkowie branży nie wydają się być zbyt zadowoleni.
To spowodowało, że UKIE, brytyjska organizacja handlowa branży gier, zabrała głos i wydała oświadczenie, o którym GamesIndustry.biz teraz poinformował. W komentarzu czytamy, że partnerzy płatniczy mieliby zaufanie do "zaufanych systemów klasyfikacji wiekowej i mechanizmów egzekwowania, które za nimi stoją", zamiast wchodzić ponad ich głowy i nakładać własne ograniczenia.
Pełne oświadczenie wyjaśnia następujące kwestie:
"Brytyjska branża gier jest mistrzem wolności twórczej, jednocześnie poważnie traktując swoje obowiązki wobec graczy. Jasne i spójne klasyfikacje wiekowe są kluczowym elementem pomagania ludziom w dokonywaniu świadomych wyborów dotyczących treści, z którymi wchodzą w interakcję.
"Dlatego Ukie zdecydowanie popiera stosowanie solidnych systemów klasyfikacji, takich jak PEGI, na wszystkich platformach, w tym na tych, które udostępniają treści dla dorosłych lub eksperymentalne. Dzięki temu treści są odpowiednio oznaczane, młodsi odbiorcy są chronieni, a twórcy mogą publikować w sposób przejrzysty.
"Uważamy, że zarówno dostawcy usług płatniczych, jak i platformy płatnicze powinny mieć zaufanie do zaufanych systemów klasyfikacji wiekowej i mechanizmów egzekwowania, które za nimi stoją".
Cała ta sytuacja ma swoje źródło w incydencie No Mercy, w którym organizacja o nazwie Collective Shout podjęła działania przeciwko grze, która zawierała akty przemocy o charakterze seksualnym i seksualnym, grze, która wkrótce została usunięta z platform internetowych, ale nie przed wyrządzeniem szkód, co doprowadziło do opublikowania listu otwartego z prośbą o zaprzestanie zarabiania na grach, które zawierały "gwałt". kazirodztwo i znęcanie się nad dziećmi".
Chociaż intencje stojące za tym posunięciem, aby zająć bardziej zdecydowane stanowisko w sprawie gier dla dorosłych, są bez wątpienia czyste, pojawia się to również w momencie, gdy Wielka Brytania boryka się z problemami, które nakłada nowy Online Safety Act, który blokuje większość treści dla dorosłych (głównie wszystko z oceną 18+), chyba że użytkownicy podają dane osobowe lub wykonają skan twarzy, aby nie były dostępne. Coś, co również wywołało oburzenie ze względu na ryzyko udostępnienia tych informacji osobom trzecim, a także sposób, w jaki ustanawia to precedens do blokowania wszelkich informacji i treści, które rząd uważa teraz za "dla dorosłych".