Cameron Norrie, 29-letni brytyjski tenisista, przegrał z Argentyńczykiem Facundo Díazem w ASB Classic, znanym również jako Auckland Open, turnieju ATP 250 Tour rozgrywanym tydzień przed Australian Open. Tuż przed punktem meczowym, gdy Norrie przegrywał 6:2, 6:3, Brytyjczyk ze złości rzucił rakietą... potrącenie kobiety w tłumie.
Norrie otrzymał ostrzeżenie, ale walka została wznowiona i wkrótce potem przegrał. Po meczu przeprosił: "Nie miałem takiego zamiaru i to zupełnie nie ja powinienem robić coś takiego. Przeprosiłem bardzo szybko i chcę przeprosić w ogóle. Nie jestem zadowolony z tego, jak się zachowałem" – powiedział, jak czytamy w Tennis.com.
Rakieta poleciała w powietrze prosto w kobietę za nim. Na szczęście widzka szybko się opanowała i zatrzymała rakietę rękami. Gracz poszedł przeprosić, a widz nie odniósł żadnych obrażeń i wydawał się być rozbawiony incydentem.
W sieci reakcja jest zupełnie inna: wielu fanów narzeka, dlaczego nie został ukarany, jak to miało miejsce wcześniej w niezbyt podobnych okolicznościach, gdy piłka uderzona przez zawodników przypadkowo trafiła w sędziów liniowych (tak jak to miało miejsce w przypadku Djokovicia w US Open 2020), biorąc pod uwagę, że tym razem to Norrie, ze złości, lekkomyślnie wyrzucił swoją rakietę.