Były prezydent Korei Południowej zostanie skazany na 30 lat więzienia za wysłanie dronów do Korei Północnej
Yoon Suk Yeol został już skazany na dożywocie za bunt.
Sąd południowokoreański skazał byłego prezydenta Yoon Suk Yeola na 30 lat więzienia. W 2024 roku Yoon wysłał drony do Korei Północnej, próbując sprowokować kraj i stworzyć pretekst do wprowadzenia stanu wojennego później w tym roku.
Yoon ogłosił stan wojenny 3 grudnia 2024 roku, twierdząc, że chroni Koreę Południową przed "antypaństwowymi" siłami sympatyzującymi z Koreą Północną. Jak donosi BBC, ostatecznie okazało się, że Yoon ogłasza stan wojenny, by uniknąć problemów domowych, a następnie wycofał się z tego rozkazu z powodu masowego oburzenia społeczeństwa.
Yoon został postawiony w stan oskarżenia za ten czyn i obecnie odbywa karę więzienia po skazaniu na dożywocie za powstanie. Obecnie Sąd Rejonowy w Seulu potwierdził, że Yoon został uznany za winnego zdrady i nadużycia władzy, wraz ze swoim ministrem obrony Kim Yong-hyunem. Yoon został skazany na 30 lat, a Yeo na 15 lat. Były szef Dowództwa Operacji Dronów, Kim Yong-dae, otrzymał pięcioletni wyrok w zawieszeniu i trzy lata więzienia.
Sąd stwierdził, że "oskarżeni użyli pozorów operacji wojskowej, aby wywołać prowokacje ze strony Korei Północnej w celu stworzenia stanu wyjątkowego."
Yoon otrzymał także pięć lat więzienia za nadużycie władzy i utrudnianie własnego aresztowania.
