Były scenarzysta Valve i Half-Life 2 mówi, że pisanie Half-Life 3 byłoby "koszmarem"
Chet Faliszek nie jest zainteresowany powrotem do trzeciej części.
Dla wielu graczy i twórców gier praca nad Half-Life 3 prawdopodobnie brzmi jak wymarzony projekt. To jedna z najbardziej wyczekiwanych gier wszech czasów i możesz mieć swój udział w jej ożywieniu. Chet Faliszek nie należy do tych deweloperów, jak wyjaśnił były scenarzysta Valve, że praca nad głębokim lore, rozwijanym przez dekady, brzmi jak jego osobista wizja piekła.
"Kiedy ludzie pytają mnie: 'O rany, czy nie chciałbyś móc?' Nie! Nie, prawie nigdy nie chcę dotykać czegoś, co już ma jakąś fabułę lub historię, nawet nie w stylu Left 4 Dead czy coś takiego. Nie chcę dotykać niczego starego. Nie muszę już mieć ludzi, którzy pamiętają rzeczy lepiej ode mnie, a krzyczą na mnie o zmianę historii lore sprzed 50 lat," wyjaśnił Faliszek w nagraniu nagranym przez PC Gamera.
Faliszek powiedział, że jest znacznie mniej zainteresowany ideą wielkich światów i lat lore niż inni pisarze. W przypadku Half-Life 2 zespół scenarzystów najwyraźniej połączył fabułę gry i świata, by wszyscy byli na tej samej stronie. To doświadczenie sprawiło, że Faliszek uświadomił sobie, w co wszedłby, gdyby znów pracował nad Half-Life. "Każda kontynuacja to dla mnie katastrofa, koszmar, którego nigdy nie chcę przeżyć. Więc nie zamierzam," powiedział.
"Nie chcę dotykać [Half-Life 3 ] kijem o wysokości 10 stóp. Albo nawet grawitacyjnym działem oddzielającym mnie od tego 10-stopowego kija. Z grawitacji do 10-stopowego słupa, nie zrobiłbym tego. Nie zrobiłbym tego z ramionami Psa," podsumował Faliszek. Wyzwanie, by wszystko zrobić idealnie, to coś, z czym Valve zmagało się od lat, dlatego tak długo nie mogli wydać tej gry. No i do tego zarabiają mnóstwo na skórkach CS i Dota 2.







