W dzisiejszych grach gracze mają często większą wiedzę na temat procesu tworzenia niż dziesięć lat temu. Wiemy już, na jakim etapie jest gra, często oficjalnie informowani przez samych deweloperów, i wiemy, ile czasu zajmuje tworzenie gier. Jednak jedną z firm, która zachowała pewną mistykę, jest Rockstar.
Poza oczywistym przeciekiem Grand Theft Auto VI, nie wiemy nic na temat tego, co planuje Rockstar, a firma chciałaby, aby tak pozostało. Tak twierdzi jeden z byłych twórców Grand Theft Auto, który twierdzi, że Rockstar poprosił go o usunięcie postów skupionych wokół porzuconych tytułów Rockstar.
"Dostałem e-mail od Rockstar North" – napisał Obbe Vermeij, który pracował w Rockstar do 2009 roku. "Wygląda na to, że niektórzy z tamtejszych OG są zdenerwowani moim blogiem. Naprawdę nie sądziłem, że ktokolwiek będzie miał mi za złe, że będę mówił o grach sprzed 20 lat, ale myliłem się. Coś o zrujnowaniu mistyki Rockstar czy coś w tym stylu. W każdym razie, ten blog nie jest dla mnie na tyle ważny, żeby wkurzać moich byłych kolegów z Edynburga, więc go zamykam. Może zostawię kilka artykułów z anegdotami, które nie dotyczą nikogo poza mną.
Vermeij w swoich usuniętych już postach dużo mówił o anulowanej grze Rockstar znanej jako Agent. "Akcja gry miała toczyć się w latach 70., być bardziej liniowa niż GTA z wieloma lokacjami" – twierdził. "Było francuskie miasto nad Morzem Śródziemnym, szwajcarski kurort narciarski, Kair, a na koniec miała się odbyć wielka strzelanina z laserami w kosmosie".
Został on jednak porzucony, a zamiast tego drużyny przeniosły się bezpośrednio do GTA San Andreas.
