Call of Duty Movie reżyser twierdzi, że granie w gry wideo jest "słabe" i "żałosne"
Peter Berg: "Nie mogę tego znieść. Jedynymi osobami, którym daję kartę wyjścia z więzienia w Call of Duty, są wojsko."
Trzeba uważać, gdy wygłaszasz odważne oświadczenia w mediach społecznościowych, bo jest duża szansa, że w końcu się na to zemści. Teraz to spotkało Petera Berga, reżysera nadchodzącego Call of Duty Movie. Okazuje się, że ma pogląd na gry wideo i graczy, który nie jest zbyt korzystny, przynajmniej sądząc po wywiadzie dla Esquire z 2013 roku, który został teraz podkreślony na Resetera.
W nim zapytano go, jako swego rodzaju publicznego orędownika amerykańskiej męskości, jakie ma zdanie na temat gier wideo przedstawiających wojnę. Berg odpowiedział:
"Żałosne. Żałosne. Odwaga klawiatury. Nie mogę tego znieść. Jedynymi osobami, którym daję kartę Call of Duty na wyjście z więzienia za darmo, są wojsko. Są tam, służą, nudzą się i chcą się zabawić? No dobrze, może. Dzieci? Nie, nie."
Gdy Esquire przypomniał mu, że nawet elitarni żołnierze grają w gry wideo, dodał:
"Niektórzy z nich tak. Ale mówię im, że uważam to za żałosne. Myślę, że każdy, kto siedzi i gra w gry wideo przez cztery godziny... To słabe. Wynoś się, zrób coś."
Jak niektórzy zauważają w komentarzach, minęło już ponad dziesięć lat od jego wyrażenia tych opinii, więc mogły się one zmienić. Mimo to obecnie reżyseruje film oparty na serialu, który przynajmniej kiedyś uważał za żałosny i w którym nikt poza być może żołnierzami i dziećmi nie powinien grać.
Premiera odcinka Call of Duty Movie odbędzie się w lipcu 2028 roku.





