Gry wideo są teraz w dość trudnej fazie. Nie pod względem premier, ale tego, by branża była postrzegana jako zrównoważona, satysfakcjonująca do pracy. Zwolnienia i nowe technologie zagrażają życiu ludzi, a jednak gdy szukamy rozwiązań problemów związanych z grami, nie znajdziemy ich na samym szczycie finansowej. Przynajmniej tak twierdzi David Martínez, lider marketingu Abylight Studios.
Rozmawialiśmy z Martínezem na Madeira Games Summit, gdzie pytaliśmy o problemy, z jakimi obecnie boryka się branża, i jak można je rozwiązać. "Problem w tym, że nie sądzę, żeby wielomilionowy CEO rozwiązał te problemy, bo ci ludzie się nimi nie przejmują. My, średniej wielkości firmy, jesteśmy odpowiedzialni za znalezienie tych odpowiedzi" – powiedział.
"Chciałbym znaleźć stabilność i możliwość dołączenia do branży bez martwienia się, gdzie będzie za pięć lat. Bo wciąż, wiesz, dostosowujemy się do nowego rynku. Myślę, że to coś, co mieliśmy w przemyśle muzycznym i filmowym kilka lat temu," kontynuował Martínez.
Oczywiście, te dwie strajliwe litery "A" i "I" pojawiły się podczas naszej rozmowy z Martínezem, ale wydawał się mniej przejmowany koncepcją tej technologii jako ogólnie, a raczej dbał o to, by była używana w " etyczny" sposób. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, sprawdź pełny wywiad poniżej: