Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski
Gamereactor Polska
recenzje filmów

Chilling Adventures of Sabrina - sezon 2

"Czarci krąg, czarcie sprawki. Diable gusła i zabawki."

  • Tekst: Bartosz Witoszka
Chilling Adventures of Sabrina

Końcówka pierwszego sezonu Chilling Adventures of Sabrina dawała jasno do zrozumienia, że Sabrina nie będzie już tą samą nieśmiałą i spokojną dziewczynką jak wtedy, gdy dopiero zaczynała swoją przygodę z czarami. Wyzwolenie jej pełnego potencjału magicznego spowodowało zmianę w podejściu do swoich śmiertelnych przyjaciół, jak i całego „normalnego" życia - od teraz chce w pełni poświęcić się naukom związanym z magią i w jej kalendarzu zabrakło już miejsca na Harveya, Rosalind i Sus... o, przepraszam, Theo. Jeśli myśleliście jednak, że w takim tonie poprowadzony zostanie cały sezon, to grubo się zawiedziecie. Drugi sezon bardzo szybko wraca na ścieżkę, którą wytyczył ten pierwszy i nasza Nastoletnia Czarownica znów musi lawirować pomiędzy dwoma światami, tak by nikt nie czuł się pokrzywdzony czy obrażony. No ale czy to się może udać?

Raczej nie. Nigdy nie uda się nam zadowolić oczekiwań wszystkich, którzy nas otaczają, a Sabrina nie uczy się w tym temacie na błędach z ostatnich kilku miesięcy, co odbija się później czkawką na jej znajomych, rodzinie czy w końcu na samej Sabrinie. Nie wszystko kręci się jednak wokół tytułowej bohaterki i w drugim sezonie dano też szansę na rozwinięcie się innym postaciom czy wątkom, które w poprzednio zostały ledwo liźnięte.

Chilling Adventures of Sabrina
Chilling Adventures of Sabrina

Jedną z takich kwestii jest choćby zwrócenie uwagi na konserwatyzm Ojca Blackwooda i w konsekwencji całego Kościoła Nocy - jako duchowy przywódca sabatu to właśnie on wytycza kierunek jego rozwoju, choć w tym przypadku mowa raczej o zacofaniu i zbytnim umiłowaniu się w starych tradycjach. W Kościele Nocy czarownice traktowane są jako członkowie drugiej kategorii, zaś rasę panów stanowią czarnoksiężnicy. Bardzo szybko staje się to kością niezgody pomiędzy Sabriną a Blackwoodem - dziewczyna przyzwyczajona jest do równości w niemagicznym życiu, dlatego zwyczaje panujące w akademii były dla niej jak zderzenie się ze ścianą. I choć nie jest to zbyt odkrywcza myśl, a sam wątek został poprowadzony w mało ciekawy sposób, to ostatecznie cieszę się, że miał on swoje pięć minut.

Z drugiej strony można uznać przecież, że trzymanie się tradycji jest zakorzenione w świecie magii - racja, z tym, że warto pamiętać o pewnej umowności tego świata. Teoretycznie każde użycie mocy musi zostać poprzedzone złożeniem ofiary - im cenniejsza ofira, tym silniejsze zaklęcie można rzucić - jednak w serialu (zarówno w pierwszym, jak i drugim sezonie) traktowane jest bardzo wybiórczo. Bohaterowie rzucają urokami na prawo i lewo, a tylko czasami, jakby na pokaz, rysują pentagramy czy piją krew z kota. Scenariusz lekko w tej kwestii kuleje, zwłaszcza że pod koniec sezonu dość wyraźnie zostaje zaznaczony temat "zapłaty" za magię. W końcu wszystko ma swoją cenę, a Pan Piekieł nie będzie rozdawał mocy byle komu.

Chilling Adventures of Sabrina
Chilling Adventures of Sabrina

Samego Lucyfera również nie zabraknie - pojawia się tylko w ostatnim odcinku (Walc z Mefistofelesem), ale to właśnie ten tytułowy taniec uważam za jeden z lepszych momentów w całym serialu. Walc został przedstawiony w formie musicalu, co było dla mnie kompletnym zaskoczeniem, bo zrywało z formą, z którą mieliśmy dotychczas do czynienia. Kostiumy, odpowiedni dobór muzyki czy sam warsztat aktorski Kiernan Shipka (odtwórczyni głównej bohaterki) - wszystko tam zagrało idealnie.

Drugi sezon nie jest też zbyt bogaty w nowych bohaterów - jedynym zdaje się być Dorian Grey, który zajmuje się barem "tylko dla czarnoksiężników" - co ostatecznie nie okazało się złym posunięciem. Dużo radości sprawiło mi obserwowanie przemiany Prudence, która z jednej strony jest córką Blackwooda, co wzbudza szacunek wśród jej rówieśników i czyni z niej jedną z ważniejszych postaci w akademii. Z drugiej zaś jednak nie jest ślepa na machlojki ojca, którego z każdym kolejnym odcinkiem zdaje się coraz bardziej pochłaniać strach przed utratą władzy i pozycji w strukturach Kościoła Nocy. Inna sprawa, że w pewnym momencie ciężko za nią nadążyć, bo jej poglądy zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Chilling Adventures of Sabrina
Chilling Adventures of Sabrina

I tak jednak największą przemianę przeszła Susie, która w drugim sezonie stała się Theo. Można to oczywiście uznać za przejaw wciskania na siłę poprawności politycznej tam, gdzie w ogóle nie jest to potrzebne, ale warto zauważyć, że ta postać już od początku serii nie czuje się dobrze w swoim ciele. Dodatkowo należy pamiętać, że serial jest ekranizacją komiksu o tym samym tytule z roku 2014 wydanego przez Archie Horror, więc tutaj musimy też uwzględniać podejście scenarzysty do materiału źródłowego i jego interpretację. Mnie ta wersja nie przeszkadza i od razu uznałem ją za coś naturalnego, co wynikało z poprzedniego sezonu.

Jak wiadomo - ile ludzi, tyle zdań, ale nie zniechęcajcie się przez przemianę tej postaci do drugiego sezonu Chilling Adventures of Sabrina, bo to po prostu udana kontynuacja, która zamyka pewien rozdział w życiu naszej Nastoletniej Czarownicy. W produkcji znajdują się kolejne dwa sezony, a pierwszy z nich mamy zobaczyć jeszcze w 2019 roku.

07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Udana kontynuacja poprzedniego sezonu, więc jeśli spodobał się Wam pierwszy, to z czystym sumieniem możecie sięgać po drugi.
-
Lekkie nieścisłości w scenariuszu.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju