Superbohaterowie nie są czymś, co interesuje Chrisa Columbusa – przynajmniej już nie – i jest ku temu bardzo dobry powód. W ostatnim odcinku podcastu Fade to Black, w którym głównie omówił swój nadchodzący film Netflix Thursday Murder Club, Columbus ujawnił, że w 1995 roku napisał szkic tego, co ostatecznie stało się Fantastyczną Czwórką. Ale kiedy później spotkał się z reżyserem filmu i zasugerował, że produkcja powinna czerpać więcej inspiracji z klasycznych komiksów Jacka Kirby'ego, został niemal natychmiast zwolniony.
Columbus wspomina, jak w domu zadzwonił do niego jeden z dyrektorów 20th Century Fox, który bez ogródek powiedział mu:
"Jesteś zwolniony. Miałeś zbyt duże zdanie.
Mimo że jego nazwisko pozostało w napisach końcowych jako producent wykonawczy, nie był tak naprawdę zaangażowany w film. Według Columbusa, incydent ten osłabił jego zainteresowanie pisaniem kolejnego filmu o superbohaterach. Przyznaje również, że inni zrobili to już znacznie lepiej niż on kiedykolwiek mógł, wskazując na Spider-Mana 2 Sama Raimiego jako doskonały przykład tego, jak należy obchodzić się z tym gatunkiem.
Co myślisz o Fantastycznej Czwórce z 2005 roku?
