Corentin Moutet ryzykuje grzywnę pieniężną po dziecinnym zachowaniu z reporterem: ",,..."
Corentin Moutet wypowiedział "słowo na f" siedem razy na żywo w telewizji po meczu tenisowym.
Corentin Moutet, francuski tenisista, który niedawno osiągnął najwyższe miejsce w karierze – 30. miejsce na świecie w kwietniu, mógł mieć kłopoty za ordynarny żart humorystyczny w Londynie z reporterem BBC podczas mistrzostw Queen's Club, po pokonaniu Giovanniego Mpetshiego Perricarda 6-7, 6-4, 7-6 we wtorek.
Moutet, obecnie na 36. miejscu, został zapytany przez dziennikarza o potężny serwis przeciwnika użyty podczas piłki meczowej, a on mówił bez filtrów. "Kiedy miałem piłkę meczową, pomyślałem: 'To drugi serwis, wchodzisz na środek i po prostu oddaj piłkę', a on uderzył mnie asem z prędkością 228 km/h i pomyślałem: 'Kurwa, będę musiał serwować."
Uprzejmie reporterka Jenny Drummond poprosiła go: "bez słów, proszę", a Moutet natychmiast odpowiedział "f*ck, f*ck, f*ck", co wywołało śmiech widzów. Reporter odpowiedział: "nie, nie, nie!, przepraszam wszystkich za język" i zadał mu kolejne pytanie. Zamiast odpowiedzieć, 27-latek powiedział słowo na f jeszcze trzy razy, co spowodowało, że Drummond porzucił wywiad.
Po powrocie do studia prezenterka BBC Claire Balding ponownie przeprosiła widzów. "Corentin Moutet spełnia swój wizerunek złego chłopaka. "Chaos tworzy muzy" – napisał na ekranie kamery. To tatuaż, który on też ma. I tak, chaos to właśnie to, co potrafi stworzyć."
Według RMC Sport, kompromitujące zachowanie Mouteta, które wywołało śmiech wśród publiczności, mogło kosztować go grzywnę pieniężną. ATP jeszcze nic nie ogłosiło, ale byłoby to odliczenie od 33 000 funtów, 38 000 funtów, które wygrał dzięki zwycięstwu.
Moutet zmierzy się w czwartek w 1/8 finału z czwartym rozstawionym z numerem czwartym Alejandro Davidovichem Fokiną.
