Corentin Moutet został ukarany grzywną w wysokości 40 000 dolarów za siedmiokrotne wypowiedzenie "f-word" na żywo w telewizji
Corentin Moutet traci niemal całą nagrodę pieniężną od Queen's Club w wyniku grzywny za niesportowe zachowanie.
Corentin Moutet został ukarany grzywną za swój żart o kiepskim guście podczas wywiadu na Queen's Club Championships w Londynie, kiedy to siedem razy powiedział "f*ck" na żywo w telewizji BBC. Za pierwszym razem to był przypadek... a kolejne sześć razy było celowo, próbując poderwać reporterkę BBC, Jenny Drummond, która nieustannie przepraszała widzów, ostatecznie rezygnując z wywiadu.
Takie podejście i celowe przeklinanie kosztowały go dużo pieniędzy: zawody zdecydowały się nałożyć na niego grzywnę w wysokości 40 000 dolarów (30 325 funtów), co stanowi niemal całą nagrodę pieniężną za awans do drugiej rundy turnieju w Londynie – 32 800 funtów. Jest to najwyższa kara za niesportowe zachowanie, jak donosi BBC.
Francuski zawodnik, zajmujący 36. miejsce na świecie, będzie się odwoływał. Moutet jest dobrze znany ze swojego prowokacyjnego podejścia, które w przeszłości powodowało u niego błędy, jak w zeszłym roku w Pucharze Davisa, kiedy zmarnował punkt wykonując (nieudany) chłodny ruch, a ostatecznie przegrał mecz... a Francja została wyeliminowana.
Moutet przegrał w 1/8 finału Queen's Club z Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną.
