Premiera Black Adam odbędzie się 21 października i już wiemy, że nie będzie to historia o superbohaterach, do której jesteśmy przyzwyczajeni, ponieważ Czarny Adam (grany przez Dwayne'a Johnsona) nie jest dobrym facetem i robi rzeczy po swojemu, tańcząc cienką linię między dobrem a złem.
Okazuje się jednak, że nie jest to jedyna rzecz, która wyróżnia Black Adama, ponieważ nie będzie to również historia pochodzenia, mimo że jest to pierwszy film w tym, co ma być franczyzą. Oznacza to, że nie otrzymujemy typowej historii o tym, jak ktoś zdobywa swoją moc, jak stara się zrozumieć swoje nowe umiejętności i jak próbuje ukryć swoje sekrety przed najbliższymi przyjaciółmi i rodziną.
Reżyser Jaume Collet-Serra wyjaśnia więcej na ten temat w wywiadzie dla Vanity Fair:
"To nie jest typowy film o superbohaterach, w którym facet chce być superbohaterem i dostaje moce, a następnie spędzasz 50 minut, próbując dowiedzieć się, jak działają moce. To jest film, w którym od razu przedstawiasz Czarnego Adama, a następnie przez cały film powoli odrywasz cebulę i ujawniasz, co się stało. "
Czy to brzmi jak właściwy sposób, aby to zrobić, czy wolałbyś raczej najpierw zwykłą historię pochodzenia, aby właściwie wprowadzić Czarnego Adama?