Daisy Ridley stała się postacią nieco dzielącą fanów Gwiezdnych Wojen. Niektórym podobał się jej portret Rey, podczas gdy inni uznali, że cała fabuła obracająca się wokół niej jest nieco niechlujna. W każdym razie Lucasfilm wyraźnie wierzy w Rey i pracuje nad kolejnym filmem z Daisy Ridley w tej roli.
W rozmowie z Collider Ridley zdradziła jeszcze kilka szczegółów na temat nadchodzącego filmu, choć trzymała swoje karty blisko piersi. Podobno wszystko zaczęło się, gdy niespodziewanie pojawiła się na Star Wars Celebration.
"To było bardzo miłe przyjęcie. Srałem się przed wyjściem na scenę, bo nikt nie wiedział, że na to pójdę. Nikt nie wiedział, że idę na Celebration, do baru jak Kathy [Kennedy] i było tam kilka osób. Byłam taka zdenerwowana. O Boże. To było wspaniałe przyjęcie. Jestem bardzo podekscytowany. Historia jest naprawdę fajna. Czekam na przeczytanie skryptu, bo oczywiście nie mam żadnych innych aktualizacji. To nie jest to, czego się spodziewałem, ale jestem bardzo podekscytowany".
Zapytany, czy ten powrót będzie oznaczał nową trylogię, Ridley miał do powiedzenia, co następuje:
"Znam fabułę jednego filmu. Nie chcę przez to powiedzieć, że to wszystko, ale właśnie o tym mi powiedziano. I wyobrażam sobie, że to będzie następny film, tak myślę. To znaczy, znowu, nie wiem, po strajkach i w ogóle, jak szybko wszystko zacznie się od nowa. Ale tak, jak na razie znam historię jednego filmu i myślę, że ludzie będą bardzo podekscytowani.
Co chcielibyście zobaczyć w nowym filmie Star Wars skupiającym się na Rey?
