Dania przeprowadzi wybory parlamentarne 24 marca, ogłosiła w czwartek premier Mette Frederiksen, mając nadzieję przemienić swoje stanowcze stanowisko wobec Grenlandii w polityczny impuls w kraju.
Frederiksen zyskała uwagę, sprzeciwiając się amerykańskiemu zainteresowaniu wyspą arktyczną, co podniosło jej popularność po miesiącach krytyki rosnących kosztów życia i presji na usługi socjalne.
"Te wybory będą decydujące," powiedziała, podkreślając potrzebę obrony suwerenności Danii, wzmocnienia jedności Europy oraz zabezpieczenia przyszłości Królestwa Danii, w tym Grenlandii i Wysp Owczych.
Głosowanie będzie testem, czy wyborcy nagradzają jej międzynarodowe przywództwo, czy karzą ją za sprawy wewnętrzne. Nietypowy duński rząd koalicyjny (złożony z socjaldemokratów, centroprawicowych liberałów i umiarkowanych) stoi przed utratą większości, a wcześniejsze niepopularne decyzje, takie jak zniesienie wolnego od pracy publicznej na rzecz obrony, mogą wpłynąć na wyniki...