Trudno oddzielić się jako studio deweloperskie od globalnego sukcesu, jakim jest Blasphemous. Pierwsza część, która praktycznie na nowo zdefiniowała współczesną Metroidvanię wraz z innymi przedstawicielami, takimi jak Hollow Knight, jednocześnie ustanawiając unikalne uniwersum w ikonografii, projektowaniu i wiedzy, takie jak Cvstodia i jej inspiracja religią katolicką, Wielkim Tygodniem i hiszpańskim miastem Sewilla. Tak więc, oprócz realizacji projektów tak różnych, jak All on Board!, Stone of Madness i nadchodzący Ninja Gaiden: Ragebound, The Game Kitchen kontynuuje eksplorację mrocznych zakątków serii Blasphemous.
Wiemy już, że kolejny rozdział tej historii zacznie być pisany 17 lipca wraz z ogłoszeniem tego, co mieliśmy nadzieję nazwać Blasphemous 3, ale jest to tylko winylowa edycja ścieżki dźwiękowej z drugiej części. Ale jak ta hipotetyczna gra będzie faktycznie wyglądać? Niedawno zapytaliśmy o to producenta The Game Kitchen Davida Erosę podczas prezentacji w OXO Museo del Videojuego de Málaga, a wywiad możecie obejrzeć poniżej.
Chociaż w rozmowie rozmawialiśmy głównie o nadchodzącym Ninja Gaiden: Ragebound, producent mówił również o procesie uczenia się jako zespół podczas tworzenia Blasphemous, jego kontynuacji, a także o "hipotetycznej" trzeciej części.
Kiedy The Game Kitchen zdecydowało się stworzyć Blasphemous 2, zdali sobie sprawę , że "fani zawsze cię obserwują, z własnymi życzeniami dotyczącymi sequela. Chcieliby, żeby gra wyglądała tak, a nie inaczej. I nie zawsze da się zadowolić wszystkich. Dlatego bardzo trudno jest podejmować decyzje, o których wiesz, że nie wszystkim się spodobają. Ale musisz się zaangażować w grę".
"Częścią rozwoju zespołu i studia jest podejmowanie tych decyzji i świadomość, że musisz być wierny swojej wizji gry".
W tym momencie nieuniknione było pytanie, czy to zdanie można zastosować do Blasphemous 3, a Erosa zostawił nas z interesującym komentarzem:
"W programowaniu, tworzeniu oprogramowania i tworzeniu gier mówimy, że pierwsza gra to ta, w której wiele aspektów zawodzi. W drugiej grze wydaje ci się, że rozwiązałeś te problemy, ale dopiero w trzeciej wiesz to, czego tak naprawdę nie wiedziałeś w drugiej grze".
Dodaje, że chociaż nie może udzielić nam więcej informacji, istnieją plany rozszerzenia franczyzy:
"W tej chwili na horyzoncie nie ma nic na temat sequela. Wiemy natomiast, że chcielibyśmy nadal budować wokół... Nie powiem, że jest to świat Blasphemous, ale świat Cvstodia.
Tak więc, nawet jeśli nie mamy jeszcze Blasphemous 3 w zasięgu wzroku, warto wiedzieć, że jego twórcy będą nadal dopracowywać i udoskonalać swoje dzieło, aby zaskoczyć i nagrodzić lojalność fanów.
Jak myślisz, jak będzie wyglądał Blasphemous 3?