Diuna: Część druga podbiła ostatnio box office, zarabiając ponad pół miliarda dolarów w ciągu zaledwie kilku tygodni. Epopeja science-fiction od Villeneuve'a może wydawać się opus magnum, ale reżyser szuka jeszcze większych wyżyn w potencjalnym trzecim filmie.
W rozmowie z "Empire" Villeneuve odniósł się do potencjału nakręcenia Dune: Messiah, adaptacji drugiej książki z serii Franka Herberta. Wygląda na to, że nie wrócimy od razu na Arrakis. "Przez sześć lat byłem na Arrakis non stop i myślę, że zdrowo będzie się trochę wycofać" — spytał Villeneuve. "Po pierwsze, upewnij się, że mamy mocny scenariusz. To, czego chcę uniknąć, to brak czegoś gotowego. Nigdy tego nie robiłem, a teraz czuję, że może to być niebezpieczne z powodu entuzjazmu. Musimy mieć pewność, że wszystkie pomysły są na papierze".
"Jeśli się cofniemy, to musi być realne, musi być istotne" – kontynuował. "Jeśli kiedykolwiek zrobię "Mesjasza Diuny", to dlatego, że będzie lepszy niż część druga. W przeciwnym razie tego nie robię".
Dune: Messiah z pewnością będzie mniej napakowany akcją niż część druga, chyba że zostaną wprowadzone jakieś większe zmiany. Biorąc pod uwagę, jak zakończy się drugi film Villeneuve'a, prawdopodobnie zobaczymy duże zmiany w fabule książek.
