Capcom świętował niedawno dwa ważne kamienie milowe dla swoich franczyz, ponieważ Devil May Cry 5 osiągnął skumulowaną światową sprzedaż na poziomie 10 milionów sprzedanych sztuk, a Street Fighter 6 sprzedał się w zeszłym kwartale w liczbie 5 milionów sztuk.
Jednak, jak wynika z danych finansowych Capcomu, ten sukces ma słodko-gorzkie uczucie. Jego poprzednie gry przyciągały uwagę, ale wydaje się, że nowsze wydania ją straciły. Po największej premierze serii i staniu się najszybciej sprzedającą się grą Capcomu w historii, Monster Hunter Wilds sprzedał się tylko w 477 000 egzemplarzy w zeszłym kwartale, co stawia go tylko ~90 tys. powyżej 389 000 kopii Monster Hunter Rise.
Monster Hunter Wilds nadal stara się przyciągnąć nowych i powracających graczy, ale ponieważ gra jest dostępna dopiero od kilku miesięcy, trudno przewidzieć, jak poradzi sobie w dłuższej perspektywie. Spadająca sprzedaż z pewnością nie sprawia, że przyszłość rysuje się w jasnych barwach.
Capcom utrzymuje jednak, że ma przed sobą mocne portfolio. Resident Evil Requiem ukaże się przed końcem tego roku finansowego, w lutym 2026 roku, a dzięki serialowi Netflix Devil May Cry poszukuje się kolejnych synergii, aby nadać świeże spojrzenie dużym franczyzom.
