Choć zarówno PlayStation 4 Pro, jak i Xbox One X starają się dostarczać gry w jakości 4K z 60 klatkami na sekundę, w prawie wszystkich przypadkach wymagają od graczy wyboru między jakością a płynnością produkcji. Można by zatem założyć, że platformy nowej generacji będą w stanie zapewnić oba w tym samym czasie... prawda?
Niedawno założyciel i dyrektor generalny niezależnego Forge Studios, Stefano Pinna, rozmawiał z GamingBolt i powiedział, że niekoniecznie stanie się to podstawą dla nowych, mocniejszych konsol, ponieważ każdy twórca wybierze sposób, w który zechce wykorzystać ich moc.
"Wydaje mi się, że każdy deweloper nadal będzie decydował, gdzie chce wykorzystać nową moc. Może skupić się na wyższej rozdzielczości i płynności, a może też stworzyć szalenie piękną grę z masą efektów wizualnych, przez co straci na płynności... Gry z obecnej generacji, jak przepiękne produkcje Naughty Dog, z nowymi technicznymi funkcjami prawdopodobnie będą wspierać 4K i 60 FPS-ów... ale jeśli chcemy jeszcze lepszych wizualiów, stracimy albo klatki, albo rozdzielczość."
Czy myślisz, że twórcy będą skłaniać się ku bardziej imponującym efektom na ekranie zamiast wysokiej rozdzielczości i liczbie klatek na sekundę?
